Studia licencjackie - początek przygody!

  • Bezpłatne studia
  • Ciekawe specjalności
  • Wykwalifikowana kadra naukowa

Studia inżynierskie - najwyższy poziom!

  • Bezpłatne studia
  • Gwarancja pracy
  • Nowoczesne laboratoria

Studia podyplomowe - klucz do sukcesu!

  • Nowe kwalifikacje
  • Klucz do rozwoju zawodowego
  • Umocnienie pozycji na rynku pracy

Życie studenckie to nie tylko uczelnia… czyli relacja z wycieczki

 Życie studenckie to nie tylko uczelnia… czyli relacja z wycieczki



W dniach 6-8 listopada br. odbyła się wycieczka integracyjna Nowy Sącz – Wysowa – Niedzica - Zakopane. Pełni optymizmu i z uśmiechami na twarzach wyjechaliśmy z Zamościa o godz. 5:00. Droga była męcząca, ale gdy dotarliśmy do Nowego Sącza i naszej zaprzyjaźnionej „pewueszetki” od razu nabraliśmy sił. Samorząd Studencki Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu bardzo ciepło nas powitał. Przewodniczący Jacek Łukasik opowiedział nam o uczelni, zaletach udzielania się aktywnie w organizacjach studenckich i historii Nowego Sącza. Później samorząd oprowadził nas po swoim biurze. Na koniec uczestnicy wycieczki dostali pamiątki w postaci gadżetów uczelnianych.
Następnym punktem naszej wyprawy była Wysowa. Baza wypadowa w Beskid Niski-ojczyznę Łemków. Strudzony wędrowiec może się pokrzepić wodami zdrojowymi. Niestety, wody Wysowej żle znoszą transport i przechowanie. Cenne mikroelementy szybko się wytrącają, dlatego korzystamy z nich na miejscu. Więcej czasu spędzamy w Karczmie Regionalnej – „Gościnna Chata”. To chyba jedyna gospoda, gdzie gospodarze serwują hałuszki, kiszeniaki zapiekane z boczkiem i mastyło – tradycyjne potrawy łemkowskie. Głównym punktem wizyty w Wysowej jest stara cerkiew św. Archanioła Michała budowana zgodnie z kanonami starej architektury sakralnej. Ojciec Mojżesz z tego prawosławnego monastyru opowiadał nam, jak wygląda obrządek liturgiczny w prawosławiu oraz wyjaśnił nam historię Krzyża i innych pięknych rzeczy, jakie mogliśmy tam zobaczyć (np. Ikonostas czy Ikona). Mieliśmy fantastyczną okazję bliżej poznać wielokulturowy i wieloreligijny obszar tej części Polski południowo wschodniej. Dzień nasz prawie dobiegał końca. Późnym wieczorem dotarliśmy na miejsce noclegu do Wysowej. Tam nasza gospodyni, z krwi i kości Góralka, przygotowała dla nas kolację.
Następnego dnia, skoro świt, czyli około godziny 12:00 wyjechaliśmy do Zakopanego. Tam mieliśmy czas wolny. Każdy spędził go jak chciał. Jedni rzucili się w wir zakupów na Krupówkach, inni podążyli na Gubałówkę, reszta podziwiała miejsce, gdzie Adam Małysz nie raz pokazał nam jaki jest zdolny ;) Dzień dobiegał końca, jednak dla nas nie był to koniec. Wszyscy jeszcze długo, długo nie zasnęliśmy ;)
Następnego, niestety już ostatniego dnia, zaczęło się wielkie sprzątanie i pakowanie. W drodze powrotnej zwiedziliśmy jeszcze zamek w Niedzicy.
Przed nami była długa droga do domu, niestety już nie wracaliśmy z takimi uśmiechami, jak wyjeżdżając z Zamościa… Każdy miał w głowie wspomnienia widoku pięknych gór, owiec pasących się na halach, rozmów z góralami i oderwania się od codziennych akademickich spraw…

 

Roksana Borys
Przewodnicząca Samorządu Studenckiego
PWSZ im. Szymona Szymonowica w Zamościu