Studia licencjackie - początek przygody!

  • Bezpłatne studia
  • Ciekawe specjalności
  • Wykwalifikowana kadra naukowa

Studia inżynierskie - najwyższy poziom!

  • Bezpłatne studia
  • Gwarancja pracy
  • Nowoczesne laboratoria

Studia podyplomowe - klucz do sukcesu!

  • Nowe kwalifikacje
  • Klucz do rozwoju zawodowego
  • Umocnienie pozycji na rynku pracy

Zwycięzcy I etapu dyktanda

Zwycięzcy I etapu dyktanda

 

W dniu 28 stycznia br. w Zamościu, Biłgoraju, Hrubieszowie, Janowie Lubelskim, Lubaczowie i Tomaszowie Lubelskim odbył się I etap I Zamojskiego Dyktanda organizowanego przez Państwową Wyższą Szkołę Zawodową im. Szymona Szymonowica w Zamościu. Tekst dyktanda został przygotowany przez dr Cecylię Galilej, wykładowcę PWSZ i KUL.
W dyktandzie wzięło udział 247 osób. Do finału, który odbędzie się 18 marca br., zakwalifikowało się 40 osób. Warunkiem przejścia eliminacji było uzyskanie co najmniej 165 punktów na 200 możliwych (200 pkt. to bezbłędnie napisany tekst).
Wśród finalistów jest 31 uczniów szkół ponadgimnazjalnych, 7 gimnazjalistów, 1 studentka i 1 osoba nie ucząca się.

 

Lista Zwycięzców - I Zamojskie Dyktando – etap I

Imię
Nazwisko
Szkoła
Punkty
Jan
Chwalewski 
------------------------------
196
Agnieszka
Kamińska
Gim. ZS im. Dzieci Zamojszczyzny, Sitaniec
195
Adrianna
Bondyra
Liceum Ogólnokształcące im. ONZ w Biłgoraju
193
Justyna
Szewczuk
III LO im. Cypriana Kamila Norwida w Zamościu
192
Paulina
Paluch
Liceum Ogólnokształcące im. ONZ w Biłgoraju
190
Michał
Majewski
Gimnazjum nr 1 w Zamościu
185
Monika
Pukaluk
III LO im. Cypriana Kamila Norwida w Zamościu
184
Joanna
Lenart
LO im. Bohaterów Porytowego Wzgórza w Janowie Lub.
181
Małgorzata
Karpińska
ZS nr 1 im. Zamoyskich, Szczebrzeszyn
180
Iwona
Traczykiewicz
Gim. Jana Pawła II, Miączyn
180
Aleksandra
Kołodziej
LO im. T. Kościuszki w Lubaczowie
179
Wojciech
Korona
Gimnazjum nr 1 w Zamościu
179
Krzysztof
Rudy
Liceum Ogólnokształcące im. ONZ w Biłgoraju
177
Jarosław
Krupa
Gim. Jana Pawła II, Miączyn
176
Ewelina
Rosołowska
Liceum Ogólnokształcące im. ONZ w Biłgoraju
176
Monika
Sztafiej
II LO im. M. Konopnickiej, Zamość
175
Małgorzata
Głowala
Liceum Ogólnokształcące im. Jana Zamoyskiego w Turobinie
174
Anna
Kozłowska
LO im. Zamoyskich, Szczebrzeszyn
174
Marta
Naklicka
II LO im. M. Konopnickiej, Zamość
174
Aleksandra
Czechońska
ZS nr 2 im gen. W. Sikorskiego w Tomaszowie Lub.
172
Michał
Łyżwa
Gim. Jana Pawła II, Miączyn
172
Anna
Szalczyńska
LO im. Zamoyskich, Szczebrzeszyn
171
Agnieszka
Cymińska
II LO im. M. Konopnickiej, Zamość
170
Anna
Warcaba
LO im. T. Kościuszki w Lubaczowie
170
Magdalena
Czerwieniec
I LO J. Zamoyskiego, Zamość
169
Magdalena
Mazur
ZS nr 1 im B. Głowackiego w Tomaszowie Lub.
169
Barbara
Samulak
PWSZ w Zamościu
169
Anna
Tymciak
LO im. Zamoyskich, Szczebrzeszyn
169
Katarzyna
Koczułap
III LO im. Cypriana Kamila Norwida w Zamościu
168
Ewelina
Kuma
II LO im. M. Konopnickiej, Zamość
168
Alicja
Kusiak
Liceum Ogólnokształcące im. ONZ w Biłgoraju
168
Katarzyna
Rzepa
ZS nr 2 im gen. W. Sikorskiego w Tomaszowie Lub.
168
Kamila
Bylina
Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 im. Armii Krajowej w Zamościu
167
Monika
Lepionka
ZS nr 2 im gen. W. Sikorskiego w Tomaszowie Lub.
167
Paula
Szawara
III LO im. Cypriana Kamila Norwida w Zamościu
167
Karolina
Bochniak
ZSP nr 2, Zamość
166
Paulina
Kiliańska
III LO im. Cypriana Kamila Norwida w Zamościu
166
Maciej
Wiśniewski
LO im. T. Kościuszki w Lubaczowie
166
Katarzyna
Tokarczyk
Gimnazjum nr 1 w Zamościu
165
Sylwia
Twardowska
II LO im. M. Konopnickiej, Zamość
165

 

 

 I ZAMOJSKIE DYKTANDO
I etap - 28.01.2010 r.

 

 

Wędrówka po śladach przeszłości

 

Od dwu i pół roku fascynuje mnie arcyciekawa historia architektury ludowej. Żałuję, że już coraz mniej strzelistych wiatraków, wolno pracujących młynów, przestronnych spichlerzy, żarzących się węglem kuźni i hałaśliwych gospód, które niegdyś były nieodłącznym elementem wiejskiego pejzażu. Przewertowałem mnóstwo książek i ze zdumieniem zauważyłem, że przeobrażenia wsi nastąpiły tak naprawdę dopiero niedawno, szczególnie w północno-zachodniej Polsce. Współczesne budynki z Kaszub – [,] jak spostrzegłem, przeglądając naprędce mało używany atlas historyczno-geograficzny – [,] nie różnią się na ogół od tych z Lubelszczyzny czy Łowicza.
Lubię zwiedzać muzea etnograficzne. Przenika mnie do głębi ich urzekająca aura niczym z Reymontowskiej powieści. Na co dzień niełatwo wyrwać się z codziennej krzątaniny i wyjeżdżać na łapu-capu donikąd. Niespodziewanie pojawiła się ze wszech miar godna rozważenia możliwość wyjazdu. Nie zwlekając ani chwili, jak chojrak rozpocząłem wymarzoną podróż. Niemal tego samego dnia przybyłem nasamprzód do Pszczyny, niezadługo potem byłem już na Łużycach, a po zmierzchu chyżo podążyłem w kierunku miejscowości Racibórz. Z nieskrywaną przyjemnością przypatrywałem się krytym strzechą chałupom. Podziwiałem wyplatane z chrustu ściany chat, dwuskrzydłowe, rzeźbione okna, półdrzwiczki na hakach, przyprószone słomą klepiska, malowane w esy-floresy skrzynie. Wokół chat krążył żywy inwentarz: trzy rzężące w kałuży wieprze i szaropióry drób na grzędach. W powietrzu rozlegał się wrzask przelatujących hurmą żurawi. Tuż przy owocowo- warzywnym ogródku przekwitały rzędy macierzanki, żonkili i chabrów. Spomiędzy krzewów porzeczek i dojrzewającego chmielu ujrzałem w oddali kilka XIX-wiecznych [dziewiętnastowiecznych] zagród skupionych wokół dwóch [dwu] skrzyżowanych dróg i chaotycznie rozrzuconych pośród piaszczysto-gliniastych ugorów. Zza przydrożnej karczmy wynurzał się z kępy rosochatych wierzb drobnoszlachecki dwór heretyckiego dygnitarza Ambrożego. Ciemnoszare, spróchniałe deszczułki tego dawniej na wpół pańszczyźnianego zabytku okrywał dziko rosnący winobluszcz. Znużony czteroipółgodzinną wędrówką zajrzałem do karczmy [„] Pod Płonącą Żagwią [”]. Wewnątrz pachniało żywicą. Nieśpiesznie zjadłem łatwo strawny żurek z przaśnym chlebem, popijając herbatą hibiskusowo-żurawinową. Żegnając te jakże swojskie klimaty, półprzytomny ze zmęczenia, poczułem bezbrzeżny smutek. Na pewno tu wrócę na Gwiazdkę, lecz tym razem z narzeczoną i przyszłym drużbą Peterem, pół Holendrem, pół Hindusem. Nie wiadomo tylko, czy nie-Polak zrozumie istotę przebogatej kultury polskiej.