PWSZ - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu - bezpłatne studia licencjackie, bezpłatne studia inżynierskie, studia podyplomowe

Piotr Rzeszutko - PWSZ - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu

Piotr Rzeszutko

Piotr Rzeszutko

„Zapotrzebowanie na inżynierów wzrośnie diametralnie”

Piotr Rzeszutko uzyskał tytuł inżyniera mechaniki i budowy maszyn w PWSZ w Zamościu. Obecnie absolwent zamojskiej uczelni pracuje jako kontroler jakości w fabryce Volkswagena w Poznaniu. Swoją Alma Mater wspomina bardzo dobrze.

Odnoszę wrażenie, że obecnie technika wracają w Polsce do łask i coraz częściej uczniowie decydują się na naukę właśnie w tego typu szkołach. Jednak za Twoich czasów to nie był jeszcze popularny trend… Dlaczego więc wybrałeś Technikum Mechaniczne w Zamościu i jak wspominasz tamte lata?

Decyzja dotycząca wyboru szkoły średniej nie sprawiła mi najmniejszego problemu. Od najmłodszych lat fascynowałem się motoryzacją i moim marzeniem było kształcenie się i rozwijanie umiejętności w tym właśnie kierunku. Technikum Mechaniczne w Zamościu oferowało wówczas kilka specjalności umożliwiających rozwój w różnych dziedzinach mechaniki. Ja wybrałem obsługę i naprawę pojazdów samochodowych. Szeroki zakres przedmiotów oraz dobrze wyposażone Centrum Kształcenia Praktycznego umożliwiły mi nabycie obszernej wiedzy teoretycznej, jak i umiejętności praktycznych w tej dziedzinie. Atutem Technikum Mechanicznego było również uzyskanie nie tylko wykształcenia średniego i matury, lecz również dyplomu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe i nadającego tytuł technika mechanika. Lata edukacji w Technikum Mechanicznym w Zamościu wspominam bardzo dobrze i z czystym sumieniem stwierdzam, że gdybym miał wybierać jeszcze raz, nie zawahałbym się ani chwili.

Po ukończeniu Technikum Mechanicznego oczywistym wyborem studiów wydaje się mechanika i budowa maszyn w PWSZ w Zamościu. Jednak z pewnością są osoby, które jeszcze się wahają. Jak odpowiedziałbyś na ich wątpliwości? Czy PWSZ ustępuje w jakiś sposób dużym politechnikom?

Tak, masz rację. Po ukończeniu Technikum Mechanicznego nie wyobrażałem sobie zmiany ukierunkowania kształcenia na studiach wyższych. Wiele czynników jednak składa się na to gdzie będziemy kontynuować edukację i jest to indywidualne rozpatrzenie wszystkich za i przeciw każdego absolwenta. Oczywiście dużym zainteresowaniem cieszą się politechniki, jednak czy warto wyjeżdżać, skoro na miejscu posiadamy uczelnię, na której kadra jest doskonale wyspecjalizowana w swoich dziedzinach naukowych? PWSZ w Zamościu zasila swoje szeregi wieloma wykładowcami z Politechniki Lubelskiej, co za tym idzie wiedza nabyta podczas zajęć jest równoznaczna z wiedzą przekazywaną przez nich na Politechnice. Zamojska uczelnia posiada również szeroko rozbudowane laboratoria, które są wyposażone w najnowocześniejsze urządzenia, często jeszcze niedostępne na innych uczelniach. Oferowana przez PWSZ w Zamościu bogata gama specjalizacji na pewno sprawi, że nawet bardzo wymagający absolwent szkoły ponadgimnazjalnej znajdzie coś dla siebie.

Jak już zasiliłeś szeregi studentów zamojskiej uczelni, to zadomowiłeś się tu na całe 3,5 roku, bo tyle trwają studia inżynierskie. Jedną z propozycji dla studentów mechaniki i budowy maszyn jest Koło Diagnostów Samochodowych, do którego przynależałeś. Możesz powiedzieć nieco więcej o działalności tego Koła?

Koło Diagnostów Samochodowych zrzesza studentów, którzy poza zajęciami obowiązkowymi chętnie uczestniczą i rozwijają wiedzę i umiejętności w dziedzinie motoryzacji – która jest ich pasją. Uczelnia posiada modele aut, które są udostępnione do dyspozycji studentów, chcących wykazać się kreatywnością, i umożliwia przeprowadzenie ich remontów i modernizacji. Dzięki uczestnictwu w Kole mamy również możliwość licznych wyjazdów na różnego rodzaju wycieczki tematyczne do zakładów specjalizujących się w branży motoryzacyjnej lub mechanicznej. Ja osobiście bardzo miło wspominam wycieczkę do zakładów PZL Świdnik – zajmujących się produkcją samolotów i śmigłowców. Od podszewki mieliśmy okazję zapoznać się z całym procesem produkcyjnym.

Domyślam się, że PWSZ przypadła Ci do gustu, skoro już jako student brałeś udział w promocji uczelni w szkołach ponadgimnazjalnych. Na co zwracałeś uwagę maturzystów?

Tak, kilkukrotnie zdarzyło mi się wyjechać wraz z kolegami i koleżankami do szkół ponadgimnazjalnych w celu promocji uczelni. Zależało nam, by jak najlepiej zobrazować przyszłym maturzystom bardzo szeroką ofertę edukacyjną i program oferowany przez PWSZ, która pod żadnym względem nie ustępuje innym uczelniom, dzięki czemu mogli rozważyć kontynuacje nauki właśnie w PWSZ w Zamościu bez konieczności wyjazdu do odległych miast. Uczniowie mieli okazję zadawać różnego rodzaju nurtujące ich pytania, a my mogliśmy rozwiać ich wszelkie wątpliwości.

Polskie społeczeństwo jest coraz bardziej zmotoryzowane, nawet w małym Zamościu na jedną rodzinę przypadają średnio dwa samochody. Czy ma to jakieś znaczenie dla absolwentów mechaniki?

Myślę, że rozwój motoryzacji przebiega w tak szybkim tempie, że zapotrzebowanie na inżynierów mechaniki i budowy maszyn wzrośnie diametralnie. Ja w głębi duszy wierzę, że nie tylko w Europie czy na świecie, ale również i w Polsce postawimy zdecydowany krok do przodu w tym kierunku. Obecnie możemy zaobserwować nawet we wschodniej części naszego kraju powstawanie zakładów specjalizujących się w produkcji seryjnej różnego rodzaju elementów, wyposażonych w nowoczesne maszyny, które wymagają obsługi przez wykwalifikowanych pracowników wykształconych w kierunku mechanicznym o różnego rodzaju specjalizacjach.

System boloński sprawia, że po uzyskaniu tytułu inżyniera można kontynuować naukę na studiach magisterskich i to nawet na innym kierunku. Ty wybrałeś taką właśnie opcję. Dwa kierunki równa się więcej możliwości?

Tak, ja studia magisterskie ukończyłem na kierunku transport. Już dawno zauważyłem, że to właśnie transport odgrywa dużą rolę w całym procesie rozwoju gospodarczego. Zarówno przewozy towarowe, jak i pasażerskie świadczą coraz szersze zakresy i standardy usług co sprawia, że również w tej dziedzinie zapotrzebowanie na wyspecjalizowaną kadrę wzrasta. Posiadając dwa kierunki nasza szansa zatrudnienia wzrasta dwukrotnie, gdyż rynek pracy staje się dla nas szerzej otwarty.

Obecnie pracujesz w fabryce Volkswagena w Poznaniu, w dodatku jako kontroler jakości! Niezła fucha – gratuluję! Co Ci się najbardziej podoba w tej pracy?

Dziękuję. Najbardziej w pracy w VWP podoba mi się to, że mam możliwość rozwoju zawodowego w kierunku, który od dawna obrałem jako swój cel. Od zawsze cenię precyzję i dokładność i to właśnie z nimi mam do czynienia na co dzień. Świadomość, że jestem jednym z ogniw łańcucha, który ma wpływ na jakość produkowanych przez nas samochodów sprawia mi jeszcze większą satysfakcję i motywuje do dalszego rozwoju. Dodatkowym atutem jest to, że pracę w VWP traktuję jako swoją pasję, którą, jak już wcześniej wspomniałem, jest zamiłowanie do motoryzacji.

Jakie masz sposoby na udany wypoczynek po pracy?

Po pracy lubię zrelaksować się słuchając ulubionej muzyki lub poprzez obejrzenie ciekawego filmu. Obecnie jestem również w trakcie odrestaurowywania mojego klasyka, którym jest Zastava 750 z 1965 r., jednak na chwilę obecną skupiam się jedynie na gromadzeniu i renowacji części, gdyż póki co nie mam możliwości zabrania jej do Poznania. Jednak czas urlopu zamierzam poświęcić na proces składania wszystkiego w całość, bo cała karoseria jest już po renowacji blacharsko-lakierniczej.

Pamiętam Twoje zdjęcie w „Skafandrze” przy motorze… Czy to oznacza, że masz też zamiłowanie do dwóch kółek?

Oczywiście, zamiłowanie do dwóch kółek towarzyszy mi od 9 roku życia, kiedy to zostałem szczęśliwym posiadaczem mojego pierwszego motoroweru. Obecnie jestem w posiadaniu nieco większego gabarytu, którym jest Suzuki Banditt GSF 600S. Staram się w wolnych chwilach i przy sprzyjających warunkach atmosferycznych jak najczęściej pozwolić sobie na przejażdżkę.

Czy studia pomagają w uzyskaniu odpowiedniej „prędkości” na drodze do kariery? Warto studiować w dzisiejszych czasach?

Uważam, że na pewno nie przeszkadzają. Każdy z nas wie, jaka jest obecnie sytuacja na rynku pracy, a studiowanie stało się modne, w wyniku czego coraz więcej wykwalifikowanych osób pozostaje bez pracy bądź znajduje ją w zupełnie innej dziedzinie. Jednak jestem zdania, że zdobytych kwalifikacji nikt nam nigdy nie zabierze, a sytuacja może się zmienić w każdej chwili. Jak już wcześniej wspomniałem, cały czas powstają nowe, jak i rozbudowują się już istniejące fabryki i zakłady produkcyjne. Czasu studiów nie uważam jako stracony, bo udało mi się wynieść z nich wiele wiedzy, jak i miłych wspomnień. Tak więc zachęcam wszystkich do realizowania swoich celów i zamierzeń.

 

Rozmawiał Mateusz Sawczuk
„Skafander. Bezpłatna Gazeta Akademicka” 2016, nr 3 (81), s. 7

Menu- PWSZ - Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu



CardeaCreations - webdesign, grafika, strony www, sklepy internetowe

© 2009-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu

created by: Cardea Creations